Wyprowadzenie z błędu
Jakiś czas temu natrafiliśmy w internecie na wypowiedź pewnej sędziny psich wystaw, której opinia na temat psich dodatków była delikatnie ujmując „niepochlebna” (niestety nie mogę odnaleźć źródła ale uzupełnię je, jak tylko będzie to już możliwe), sprowokowani tak krótkowzroczną postawą postanowiliśmy napisać o tym obszerniejszy i bardziej wyczerpujący artykuł, ponieważ nie jest to wątek tak prosty jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać a mamy serdecznie dość postawy w stylu „skoro ludzie sobie radzili przez ponad 20 wieków bez tego typu rzeczy, to i teraz są niepotrzebne”.
Pochodzenie ma znaczenie
Owszem, może i radziliśmy sobie przez masę czasu bez psich polarków ale nie zapominajmy o tym, że niektóre miniaturowe rasy naszych psów mają pochodzenie południowoamerykańskie np. Chihuahua lub azjatyckie (Grzywacz chiński, Czin japoński, Lhasa apso, Mops lub Shih tzu) a tam panuje zgoła inny klimat niż w Polsce. Z resztą Ratlerki pochodzą z Niemiec a pamiętam jeszcze z dzieciństwa jak kilka klatek dalej sąsiadka wychodziła z psiakiem tej rasy na spacery w 20 stopniowym mrozie a maluch trząsł się jak galareta po 5 minutach – ubranek wtedy jeszcze nie było i kobieta chowała psa co chwilkę pod kurtkę aby chociaż trochę go ochronić. Co do przeciwników ubranek… Cóż nawet najbardziej zagorzały „anty-ubraniowiec”, gdy tylko zobaczy swojego pupila trzęsącego się na chłodzie finalnie pójdzie po rozum do głowy.
Należy zatem zrozumieć, że dziś wielu ludzi świadomych pochodzenia i rasy swojego zwierzęcia kupuje mu sweterki nie z powodu własnych kaprysów lecz dla dobra pupila i słusznie, bo jak twierdzą weterynarze niektóre rasy hodowane w naszych domach, nie są przystosowane do trudnych warunków atmosferycznych panujących na dworze jesienią i zimą a ma to tym większe znaczenie im dłuższy spacer, który w końcu ma być dla psa przyjemnością, a nie torturą i jedną wielką „trzęsawką” na trzaskającym chłodzie. Ujemne temperatury, wiatr i na dokładkę opady deszczu, kałuże a później śnieg dla niczym nie okrytego malutkiego psiaka ważącego dosłownie kilka kilogramów i ledwie odstającego od chodnika to proszenie się o poważne kłopoty.
Psia moda a wygoda
Niektórzy uważają, że ludzie ozdabiający różnymi akcesoriami swoje psy popełniają błąd, ponieważ według ich opinii jest to niepotrzebne napędzanie rynku połączone z traktowaniem psa jako „dodatku” uzupełniającego własny wizerunek. Szczerze nie zgadzamy się do końca z tą opinią i nie ma znaczenia przy tym to, że prowadzimy sklep z akcesoriami dla zwierząt, bo to tak jakby powiedzieć o człowieku, który ręcznie wykonuje bombki choinkowe, że robi to tylko dla pieniędzy a jego jedynym celem jest dbanie o własny portfel oraz wzrost PKB a nie to, żeby nasza choinka wyglądała pięknie i wyjątkowo w Święta Bożego Narodzenia. Oczywiście „producent” bombek ustala cenę za swój wyrób ale na ten składa się wiele czynników takich jak na przykład czas poświęcony na zaprojektowanie i wykonanie tej ozdoby, który jest bezcenny, ponieważ nikt nie jest w stanie ocenić faktycznej wartości choćby jednej minuty życia człowieka.
Potrzeba zakładania ubranek i sweterków to co innego, niż jakaś paryska moda i co prawda wielu właścicieli zwraca uwagę na fason, kolor, materiał, ale kierują się oni przede wszystkim dobrem trzęsącego się psa. Oprócz wyglądu równie ważna jest funkcjonalność i wygoda, zatem ubranka dla psów powinny być wykonane z wytrzymałego, oddychającego i miękkiego materiału, przy tym ważne jest by nie ograniczały ruchów psa i nie powodowały otarć.
Anatomia dla opornych
Nie każdy pies ma gruby podszerstek jak np. West, pozwalający mu się ogrzać w chłodne dni i nie wszystkie krótkowłose psy marzną na śniegu. W przypadku włosów spore znaczenie ma ich gęstość ale malutkie maltańczyki lub yorki z nawet niesamowicie gęstym i bujnym włosem, które są dobrze chronione jeszcze w czasie jesiennych zawirowań pogodowych, niestety w ujemnych temperaturach i podczas roztopów już gorzej znoszą brak dodatkowego ocieplenia. Należy pamiętać, że włos to nie to samo co sierść, bo nie ma podszerstka, jest delikatniejszy i zdecydowanie słabiej ochrania przed zimnem – nie ważne jak długi by był. Nam przecież pomimo włosów do pasa także bywa zimno w głowę! Każdy pies ma swoje własne granice wytrzymałości, nawet psiaki z włosami do samej ziemi trzęsą się z zimna w trakcie podmuchów chłodnego jesiennego wiatru, aby zdecydować czy należy ubierać psiaka trzeba go bacznie obserwować – jak będzie reagował na spacerach, czy będzie się trząsł, czy też może zimno nie będzie stanowić dla niego żadnej przeszkody.
Psy z krótką sierścią o małej ilości podszerstka i cienkiej podskórnej warstwie tłuszczowej potrzebują ubrań w chłodne dni, bo inaczej po prostu marzną a nawet mogą się przeziębić, do takich ras zaliczają się np.: buldożek francuski, bokser, doberman, dalmatyńczyk i chart. Zaleca się również, aby młode i starsze psy nosiły ubranka w zimne i deszczowe dni aby chronić je przed zimnem, deszczem i śniegiem.
Więc co zrobić?
Czy zakładać psu ubranko na jesień i zimę? Psy coraz częściej traktowane są jak pełnoprawni członkowie rodzin, niektóre z nich mają nawet swoje szafy lub garderoby i czy to jest dla kogoś krzywdzące? Ubranka dla psów występują w wielu fasonach oraz kolorach, często mają kaptury i śmieszne napisy rozbawiające przechodniów, sąsiadów i przede wszystkim nas a szyte są z różnych materiałów, tak aby każdy mógł dopasować je do aktualnych potrzeb. Przeważnie są to materiały chroniące przed zimnem, wiatrem i wilgocią np.: polar, plusz, sztuczne futerko, wełna. Ocieplane kurtki, płaszczyki przeciwdeszczowe, bluzy i sweterki dla psów są zatem nie tylko praktyczne, ale również eleganckie. Zapewniają komfort zarówno psu jak i ten psychiczny jego właścicielowi.
